Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Dzisiaj jest:
 
.
 .: menu
Główna strona

Opis serii Combat Mission

Przewodnik/poradnik do gry Shock Force

Scenariusze bitew

Artykuly na temat serii oraz II Wojny Światowej

Recenzje gier wartych uwagi

Linki do ciekawych stron
 

 .: recenzja strategii Eric Young's Squad Assault: Westfront.

Eric Young's Squad Assault: Westfront.




Wydany w 2003 roku przez Matrix Games Squad Assault: Westfront, to strategia próbująca naśladować Combat Mission.

Najważniejszą cechą podobną do Combata jest sam system rozgrywki. Ogólnie sama gra jest z założenia strategią czasu rzeczywistego, jednakże a trakcie gry możemy użyć aktywnej pauzy w której na spokojnie możemy wydać rozkazy jednostkom i przeanalizować sytuacje na polu bitwy. System wydawania rozkazów jest nawet "żywcem" przeniesiony z Combat Mission. Jest on nawet symbolizowany prawie identyczną tabelką, z której wybieramy interesującą nam opcję, a następnie wyświetlany jest identyczny z Combat'owym, marker okteślający punkt docelowy rozkazu.
Rozgrywane misje także mają charakter identyczny z tym z Combat Mission. Przed bitwą rozstawiamy jednostki na przydzielonym skrawku terenu, a celem misji jest zdobycie kontroli nad Flagami Zwycięstwa.
Jednostki którymi możemy dowodzić wybieramy z określonej w senariuszu puli, używając do tego Punktów Kupna. Jednakże zazwyczaj wybór mamy ograniczony do minimum, bowiem główne jednostki są już przypisane do scenariusza.

Sama gra symuluje starcia rozgrywane krótko po lądowniu w Normandii i mające miejsce jeszcze na terenach Francji. W grze możemy kierować wojskami niemieckimi, amerykańskimi, brytyjskimi oraz kanadyjskimi. Zawarta w grze ilość jednostek jest zadowalająca, szczególnie jeśli weżmiemy pod uwagę obszar walk. Do naszej dyspozycji oddano liczne oddziały piechoty, jak i dość sporą liczbę dział i pojazdów bojowych.

Niestety pomimo dość dużej liczby scenariuszy, jak i kilku kampanii i operacji (krótszych kampanii) w grze znajdziemy tylko około dwudziestu wcześniej przygotowanych map, ktorych niestety nie można edytować. Same mapy są raczej niewielkie i raczej płaskie (chociaż tak w rzeczywistości wygląda Północna Francja -w sensie jest płaska) co determinuje użycie niewielkich sił w walkach.

Grafika. Tym co zdecydowanie odróżnia Squad Assault od Combat Mission jest właśnie grafika. Nie jest może ona jakieś niesamowitej jakości, ale aż szkoda, że tak nie wygląda chociażby CM: Afrika Korps. Jednostki są o wiele wieksze od tych z Combata, a ich wygląd determinowany jest także przez zwykłe pliki .bmp za czym idzie możliwość łatwej edycji ku polepszeniu ich jakości.

Niestety gra nie posiada pełnego edytora, bowiem nie jest możliwa edycja terenu walk, a jedynie wybór dostępnych jednostek do wykonania danego zadania. Jak dla mnie jest to olbrzymim minusem gry, chociaż trzeba zauważyć, że gra miała za zadanie prezentować bitwy tylko z okresu początku walk na terenie Europy Zachodniej.

Z tego całego obrazu gry, może wynikać, że jest ona tytułem doskonałym. Posiada lepszą grafikę niż Combat Mission i korzysta z tego samego doskonałego systemu. Jednakże grę niszczy beznadziejna kamera, której opanowanie może przyprawić nawet nie o ból głowy, a zniszczenie przynajmniej myszki od komputera ;P. Niestety twórcy gry nie chcieli skorzystać z dostępnych wzorców kierowania kamerą, a użyli beznadziejnej w praktyce kombinacji klawiszy i myszki. Byc może dla części z was nie będzie to wielkim mankamentem, bowiem trzeba zauważyć, że sterowanie kamerą w Combat Mission też do doskonałych nie należy.
Niestety dla mnie kamera w opisywanej grze była na tyle debilna, że nie pozwalała mi czerpać z gry jakiejkolwiek satysfakcji.
Także w ogolnym rozrachunku interfejs gry nie należy do przyjaznych człowiekowi, szczególnie gdy jest on przyzwyczajony do prostoty tego z Combat Mission.
Niestety nie mogę sprawiedliwie wypowiedzieć się o realiźmie gry, bowiem nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, chociaż dziwnymi wydawały mi sie pojedynki pomiedzi czołgami w odległości 200-300 metrów, w których zbytnio w siebie nie mogły trafić pomimo tego, że teren był płaski a same pojazdy nie były w ruchu.

Patrząc ostatecznie na ten tytuł nie można przekreślać go tak do końca, szczególnie gdy nigdy nie miałem "zdrowia" by rozegrać więcej niż dwie, trzy bitwy. Jednakże jako miłośnik Combat Mission nie widzę w Squad Assault nic, co mogłoby odciągnąć mnie do niej od Combat'a.

Galeria:



© meryphillia 2006

 

design: zama | modified by meryphillia